wtorek, 22 grudnia 2015

A magical day Roz. II



           Znów zapanowała ciemność. Byłam w kompletnej pustce. Lecz w tej ciemności ujrzałam sylwetkę kobiety. Nie widziałam jej twarzy, ale czułam jej wzrok na sobie. Ja też patrzyłam się na tą sylwetkę i stałam bez ruchu. Nie minęła minuta, a znikła.
          - Oj !! - krzyknęłam. W tej chwili wskoczył na mnie pies i obudził. Ciekawa byłam co robi w naszym domu pies, dlatego też poszłam w stronę szafy i ubrałam na siebię miętowy sweterek oraz czarne dresy. Nastepnie wziełam psiaka na ręce i udałam się z nim do salonu.
- Skąd go masz !? - zapytał niespokojny ojciec.
- Wskoczył.... znaczy wskoczył na mnie jak spałam... - odpowiedziałam, nie wiedząc o co chodzi.
- Niech to! To miał być Twój prezent na święta! Ach, a ona nie może usiedzieć na miejscu, była u mnie w pokoju, najwyraźniej uciekła. - zaśmiał się Igor.
- Ooo, to wspaniały prezent ! Dziękuję ! A jaka to rasa ? - spytałam
- Shih tzu. Pomyśleliśmy, że lepiej kupić małego pieska. - stwierdził tato.
Nigdy nie sądziłam, że będe miała zwierzątko domowe. Teraz trzeba było mu tylko dać jakieś imię. Po dłuższym zastanowieniu nadałam jej na imię Dżina. Zjadłam śniadanie i zerknęłam na zegar. Och nie, już jest 7.30. Przecież miałam być w szkole na 8.00! Szybko pobiegłam na górę i spakowałam się, akurat kiedy zakładałam kurtkę mój brat wychodził.
- Zaczekaj ! - krzyknęłąm do niego.
- To pospiesz się, bo i ja się spóźnie. - uśmiechnął się do mnie.
Z domu wyszliśmy razem. Przez połowę drogi nic, a nic nie odzywaliśmy się do siebie. W końcu nie wytrzymałam.
- Powiedz mi, co takiego się stało, żę wylądowałam w szpitalu ?!
- Eh....
Mam go! Teraz musi mi powiedzieć !
- Bo...
Kiedy wymówił te słowo, byliśmy już pod szkołą. Chodziłam do liceum i miałam 15 lat,ale poszłam o rok wcześniej do szkoły; natomiast Igor miał 17 lat. Nagle podbiegła do mnie jakaś dziewczyna.
- Ola ! Wróciłaś!
Patrzyłam się na nią ze zdziwieniem. Półokiem zerknełam na brata. Pokiwał lekko głową na znak, żeby nic nie mówiła.
- To jest Klaudia, twoja.... najlepsza przyjaciółka. - powiedział Igor.
Byłam zakłopotana, nie chciałam mówić, że nie pamiętam jej. W sumie dla mnie największym szokiem było to, że z całej szkoły tylko ona znikła z mojej głowy. Weszłam do szkoły i w tym momencie zadzwonił dzwonek. Poszłam do szatni, zdjełam kurtkę, przebrałam buty i pobiegłam na górę do klasy.
- Dzień dobry ! Przeprasam za spóźnienie ! - wpadłam do klasy cała zdyszana. Siadłam w ławce obok Klaudii. Nagle cała klasa zaczeła się śmiać. Myślałam co mogło ich tak rozbawić. O jeju, na głowie mam czapkę. Faktycznie musiało to komicznie wyglądać, ponieważ była to gruba czapa zimowa. Zdjełam ją w mgnieniu oka i schowałam do plecaka.
- Olu, mamy co świętować, bo wróciłaś ze szpitala cała i zdrowa.... - na środek klasy wyszedł mój kolega Kacper i miał rację , ja jestem cała i zdrowa, ale moja siostra....
- Chcieliśmy Ci wręczyć mały upominek - kontynuował - Mam nadzieję, że Ci się spodoba. - podszedł do mnie i wręczył mi misia oraz czekoladę. Podziękowałam wszystkim i zaczeła się lekcja. Na kazdej przerwie z kimś rozmawiałam z resztą na lekcjach też. Nareszcie dobiegł koniec lekcji. Kiedy byłam przed szkołą i czekałam, aż mój brat przyjdzie, podeszła do mnie Klaudia.
- Nie idziesz do domu ? - zaśmiała się.
- Czekam na brata - odwzajemniłam uśmiech.
Tak zaczełyśmy rozmowę, bardzo dobrze nam się rozmawiało, a przynajmniej mi. Po 10 minutach podeszła do nas grupka dziewczyn z naszej klasy.
- Cześć! Miałybyście ochotę wybrać się z nami na weekend w góry ? - spytała się nas Julka.
- To świetny pomysł. - powiedziałyśmy rónocześnie z Klaudią.
Odwróciłam się zobaczyć czy mój brat skończył lekcje i akurat wychodził ze szkoły. Teraz mam szansę się go o to spytać.





Dziękuję za przeczytanie! Jak myślicie czy Igor powie Oli prawdę, o ile w ogóle jej coś powie ?
Jesli przeczytałaś/eś to zostaw komentarz ! Miłego wieczoru!

1 komentarz:

  1. Prześwietny rozdział!!! :-) Czekam na kolejnu ;-) świetnie piszesz. Myślę że Igor na początku coś pozmyśla a Ola potem dowie się prawdy ;-)

    OdpowiedzUsuń