środa, 23 grudnia 2015

A magical day Roz. III


  - Igor czas na wyjaśnienia. - powiedziałam stanowczo.
- Nie mogę, to nie pora na to. Obiecuję, że powiem Ci to kiedy przyjdzie czas. - odpowiedział załamany. Byłam zawiedziona taką odpowiedzią, ale nie poddawałam się i mówiłam dalej:
- Nie możesz ukrywać prawdy... To...
- Przestań ! - krzyknął na mnie najgłosniej jak umiał. Odeszłam od niego o dwa kroki przestraszona. Co w niego wstąpiło? Zawsze uśmiechnięty i miły chłopak wydziera się na mnie przy wszystkich. Popatrzeliśmy się na siebie przez chwilę, po czym odeszłam. Biegłam do domu cała zapłakana. Kiedy byłam tuż przed domem zobaczyłam brata, który otwiera drzwi. (To, że zapomniałam o dwóch osobach, to nie znaczy, że całe miasto jest dla mnie wielką niewiadomą ) Postanowiłam pójść, do mojego ulubionego miejsca w parku. Idąc w to miejsce słyszałam piękne śpiewy ptaków, a wiatr delikatnie powiewał mi moje włosy. Nareszcie dotarłam na miejsce.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
5 LAT WCZEŚNIEJ

- Ola !! Zejdź z tamtąd  !!
- Ale tu jest tak fajnie , no wejdź jest jeszcze dużo miejsca!
- A jak spadniesz z drzewa?!
- Nie spadnę... No chodź!
- Wolę nie ryzykować.
Czy moja siostra zawsze musi być taka sztywna? Niby bliźniaczka, ale zupełnie inna, niż ja. Nagle spadłam.
- Olka!-  Paulina krzycząc podbiegła do mnie i pomogła mi wstać.
- Nic mi nie jest, po prostu gałąź się zerwała. - uspokajałam Paulinę, że nic mi się nie stało.
 -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Patrzyłam na drzewo i przypominały mi się te złe i dobre, piękne chwile.
- Pamiętasz ? - zczęłam mówić do Pauliny, która już umarła, ale czułam, że jest przy mnie. - Tu w tym miejscu spędziłyśmy najwięcej czasu. - zaczełam łkać. Nagle usłyszałam jakiś głos:
- Tak.... - zlękłam się.
- Jesteś tu Paulina? - spytałam, ale mimo to wiedziałam, że usłyszałam ten głos, tylko dlatego, że tęsknie.
- Tak... - usłyszałam znowu ten sam głos. Usiadłam przy drzewie. Czułam się bezpieczna, lecz po kilku chwilach usnełam.Nie spałam długo, w sumie chyba nawet 1 minuty. Otworzyłam oczy i ujrzałam.... Igora, który siedział koło mnie.
- Przepraszam... - zaczął - Nie chciałem na ciebie krzyczeć.
- Nie przepraszaj, ale następnym razem nie krzycz. Nastepnie udaliśmy się się do domu. Ledwo weszłam, a już przywitali nas rodzice. Zdjęłam kurtkę, buty i czapkę. Tym razem pamiętałam, żeby ją zdjąć. Poszłam na górę. Odrobiłam lekcję i weszłam na komputer sprawdzić czy przyszły mi jakieś wiadomości. Otrzymałam jedną : " Cześć! Muszę się pilnie z tobą zobaczyć, Klaudia. " Co może być takie pilne? Jest już 18.00, dlatego na dworze jest ciemno, ale jeśli to ważne, to ja też chcę się z nią zobaczyć. Wyłączyłam komputer i zeszłam na dół.
- Mamo, mogę wyjść na dwór? - spytałam się mamy.
- O tej godzinie?! Zwariowałaś? - odpowiedziała wściekła.
- Z psem wyjdę.... -  skłamałam, musiałam się z nią zobaczyć. Co jeśli.... to się wiąże z moją utratą pamięci ?
- Ja wyjdę, jest ciemno. - czemu ona się tak martwi o to, że jest ciemno (?) Kiedyś normalnie chodziłam po ciemku. Wbiegłam na górę po schodach, i zauważyłam Igora. Spytał się mnie co się dzieję.Powiedziałam mu prawdę ,czyli, że dostałam wiadomość od Klaudi. Czułam, że można mu ufać. Nie powiedziałam natomiast, że myśle, że chce ona mi powiedzieć prawdę. Zaprosił mnie do swojego pokoju. Usiadłam łóżku, a Igor na fotelu. Znowu nie umiałam nic powiedzieć, aż:
- Myślisz, że Paulina jest tutaj? - spytałam. Brat zrobił wielkie oczy, czyli nie uwierzył mi. Następnie to on zapytał o co mi chodzi. Opowiedziałam, mu całą historię.
- Siostro... nie możesz jej jeszcze.... - powiedział cicho pod nosem, ale przez ciszę udało mi się zrozumieć co mówił.
- Co tak bełkoczesz pod nosem ? - udałam, że nic nie słyszałam.
- Mówię, że masz bujną wyobraźnie - uśmiechnął się do mnie nie pewnie. Wyszłam z jego pokoju i poszłam do swojego, ponieważ poczułam zmęczenie. Założyłam piżamę, i poszłam spać, ale za nim zasnęłam myślałam, o co mogło chodzić mojemu bracie. Jedno jest pewne - moja siostra jest tutaj.
       

1 komentarz:

  1. Jak cie spotkam to zabije za te zakończenia i nie wyjaśnione pytania!!! ;-) Rozdział super i już nie moge doczekać się kolejnego :-)

    OdpowiedzUsuń